Sposób na sąsiada, który nazywa Cię bezbożnikiem bo robisz w święta…


Ja pamiętam parę lat temu w lecie chciałam okna umyć - od paru dni ciągle padało, a to był pierwszy ładny dzień, więc ogień. Akurat domownicy byli w domu, to się ucieszyłam, bo mi Niebieski mógł w razie czego pomóc w myciu na zewnątrz, gdzie jest dla mnie za wysoko. No i myję sobie okna, myję i patrzę, że sąsiadka wyleciała zza rogu i patrzy na mnie jak bym jej rodzinę zabiła. Ja z papierowym ręcznikiem w jednej ręce, z psikaczem w drugiej, na stołku, oczy jak 5 zł i i patrzę na nią, bo nie wiem o co jej chodzi. A widzę, że usta zaciśnięte a szczęka lata jakby się z całych sił powstrzymywała, żeby coś powiedzieć. Pozabijała mnie jeszcze chwilę wzrokiem i poszła. Dopiero później się zorientowałam, że to jakiejś matki boskiej zielnej było, czy inne gusła, a ona taka ultra katoliczka.

Tu to rozumiem, że w gifie hałasował traktorem. Ale z drugiej strony co to za różnica? Sobota to sobota. Ale co sąsiadce moje mycie okien przeszkadzało :D?
Ja nie wiem.





9602

Autor: admin

Nie stój biernie... Skomentuj to:


NAJLEPSZE FILMIKI W JEDNYM MIEJSCU... POLUB NAS NA FACEBOOKU !